**Wystarczyło jedno kliknięcie.** Prywatna placówka opiekuńcza chciała tylko przyspieszyć pracę re

**Wystarczyło jedno kliknięcie.** Prywatna placówka opiekuńcza chciała tylko przyspieszyć pracę re


Wystarczyło jedno kliknięcie.
Prywatna placówka opiekuńcza chciała tylko przyspieszyć pracę recepcji. Nowa pracownica dostała dostęp do wspólnej skrzynki mailowej, „żeby mogła szybciej odpisywać rodzicom i opiekunom”. Brzmiało rozsądnie.

Przez kilka dni wszystko działało bez zarzutu.
Aż do momentu, gdy jeden z rodziców dostał wiadomość z załącznikiem… zawierającym dane medyczne innego dziecka.

Nie było włamania.
Nikt nie zgubił laptopa.
Nie zawiódł system IT.

Problemem okazał się zbyt szeroki dostęp, brak jasnych zasad pracy na skrzynce i zwykły pośpiech. Jedna osoba otwierała korespondencję, druga odpowiadała, trzecia pobierała załączniki „na później”. W tle były dane szczególnej kategorii, wizerunki dzieci i informacje, które powinny być dostępne tylko dla wąskiego grona osób.

To właśnie dlatego w jednostkach prywatnych RODO nie kończy się na klauzuli informacyjnej.
Największe ryzyko często nie wynika z ataku, tylko z codziennych nawyków.

Co można było zrobić inaczej?

• ograniczyć dostęp tylko do niezbędnych osób
• rozdzielić role i odpowiedzialność za obsługę korespondencji
• wdrożyć prostą procedurę pracy z załącznikami i danymi szczególnej kategorii
• przeszkolić zespół na realnych scenariuszach, nie tylko „na papierze”
• regularnie sprawdzać, kto ma dostęp do skrzynek i dokumentów

Takie sytuacje zaczynają się niewinnie, a kończą utratą zaufania, stresem i koniecznością tłumaczenia się przed rodzicami.

Jeśli chcesz lepiej przygotować swoją organizację, zapraszamy na spotkania sprawozdawcze Grupy Format.
Skontaktuj się z nami przez stronę internetową — link znajdziesz w komentarzu.